25 czerwca 2017

Psia szafa - SMYCZKI!

Blog zarósł brudem i kurzem, aż mi wstyd, ale to się zmieni mam nadzieję, że już na dobre! Na dworze pada, a ja postanowiłam uporządkować trochę w psiej szafie, więc pomyślałam, że coś też napiszę, no i tak wypadło na smycze.

Postanowiłam, że będziemy lecieć od najnowszej do najstarszej, więc... ZACZYNAMY!

1.Smycz przepinana Activ Pet
Kupiłam ją we wtorek w biedronce za 11 złotych z tego co pamiętam. Na razie fajnie się sprawuje, ma trzy długości i odblaskową nitkę, co prawda wcale jej nie widać, ale w nocnych spacerach pomaga nam obroża. Używam jej na spacerach grupowych, których teraz jest wyjątkowo dużo i wtedy gdy idę biegać z grubą.

2.Smycz z amortyzatorem Activ Pet
Kolejna smycz z biedry. Brakowało mi amortyzatora w smyczkach więc kupiłam no i tak sobie leży i czeka aż kupię hurtty i nowy rower. Ceny nie pamiętam, ale też było to około 10 zł. Oczywiście moja miłość czyli czarny karabińczyk <3 Użyłam jej tylko raz, a farba nadal świetnie się trzyma i nie zdarła się od zapięcia szelek. Naturalnie odblaskowe szycia, które widać trochę lepiej niż u poprzedniczki.

3.Smycz Dingo
Ci co pamiętają ze starego fanpejdża jest to smycz wygrana w konkursie, a tak naprawdę są do niej jeszcze szelki. Właśnie ta smycz towarzyszy nam na każdym spacerze. Cudny kolor i duży karabińczyk właśnie za to ją kocham. Możecie teraz uznać mnie za wariatkę, ale to na tej smyczy uczyłam F przywołania, dokładnie tak niecały metr i przywołanie. 
4.Smycz Nunbell (cokolwiek to jest)
To jest zabytek. Pierwsza smycz kupiona dla pieska za własne pieniążki! Ludki, które pamiętają czasy kiedy to zaczynałam tego bloga (jeżeli ktoś pamięta niech się odezwie) wiedzą skąd jest ta smycz. Napiszę jeszcze raz. To był komplet (właśnie był :p) gdzieś są szelki, ale nie wiem gdzie, komplet z chinola za 17 zł czyli tootal oszczędność. Jedno mnie dziwi wszystkie nitki i szycia są na miejscu, żadna nić nie postanowiła spieprzyć. Gdyby ktoś chciał zabytkową smycz to pisać sprzedam za 6 zł, do odebrania na LP w Wawie xd
5.Smycz pewnie z jakiegoś zoologa
 To cudeńko to początek, początków, początkowych! Od niej wszystko się zaczęło! Dzięki tej skórce gruba za szczeniaka nauczyła się chodzić na smyczy, nie dość, że nauczyła to jeszcze przestała się jej bać. Ta smyczka to historia, pot i łzy wylane na nią zostały przy wychowywaniu demona, którego sierść teraz mam na klawiaturze. Takich pamiątek się nie wyrzuca, ona zostanie z nami i będzie przypominać jak dużo pracy zostało włożone w stworzenie naszego teamu!

To już cały nasz asortyment. Nie jestem maniaczką psich akcesoriów, dlatego nasza kolekcja jest taka mała, ale przecież nie liczy się ilość, a jakość. Miłej lektury, a my tymczasem odpalamy aplikację DingDog* i ruszamy na spacer dopóki pogoda dopisuje!
Pozdrawiamy! 
*Możesz nas znaleźć pod nickiem DogGirl212 i zaprosić na wspólny spacer!



2 komentarze:

  1. Całkiem fajne smyczki, moje oko najbardziej przykuła ta pierwsza z biedry całkiem fajna, może gdy będą jeszcze akcesoria dla psiaków zainwestuję w taką :)

    Pozdrawiamy: http://soniadogprincess.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Promocja trwa do 28 czerwca. Za taką cenę warto!

      Usuń