19 grudnia 2016

Zima... no prawie!

Trochę się u nas działo, a powodem naszej nieobecności był ,,remont" naszego bloga. Jak widzicie pozmieniało się! I to dużo! Zaczęłyśmy regularne treningi, aby móżdżek zaczął pracować jak należy. Suczi umie się już ładnie odwołać na spacerach, a przygotowania do świąt idą pełną parą! Przy okazji... dowiedziałam się kto kradnie bombki z choinki jak na szczęście zawsze mamy same plastiki, ale to nie zmienia faktu, że złodziejstwo jest karane gorszym prezentem na święta! Do tego czarne podpalane bezczelnie żuło moje skarpetki w renifery, które przypominają mi tegoroczne mikołajki klasowe! No, ale weź tu się gniewaj na takiego smarkacza...
,,Zaktualizowałam" swojego kundla ostatnio i schudło się cielakowi :) Zaczęłyśmy robić dalsze wędrówki, bo 10 km to jednak za mało wyciągnęłyśmy dystans do 20 kilosów, a gdy jest bardzo zimno do 15, ale dajemy radę. Macie już prezenty dla burków? Ja totalnie nie wiem co jej kupić do świąt tylko 5 dni, a ja nie mam kompletnie nic! Wybieracie się gdzieś na Sylwestra czy zostajecie z psami? U mnie Figa dość dobrze znosi fajerwerki nawet gdy jest na dworze, ale nie wypuszczam jej gdy zbliżają się godziny strzałów w sumie u nas strzelają już w listopadzie petardami -.- Szkoda tylko, że nie mam świątecznego burka w lampkach :c Nie mam dobrego sprzętu, a jakość jest jaka jest i w sztucznym oświetleniu jest kitowo, dlatego wszystkie zdjęcia są robione na dworze. Mam jeszcze jedno pytanie do was! Może już wiecie, a może nie, ale jestem w 1 gimnazjum i wiadomo nowa szkoła, nowi ludzie. Na początku roku szkolnego poznałam sympatyczną dziewczynę, na początku nie było między nami dobrze, ale od trzech miesięcy zaczęłyśmy się przyjaźnić i często przytulać na powitanie, albo na pożegnanie, ale to was pewnie mało interesuje. Bardziej chodzi mi tu o zachowanie mojego futrzaka. Odkąd poznałam Zuzię (to właśnie jej imię) i zaczęłyśmy się dobrze kumplować. F zaczęła kłaść się na moich rzeczach typu bluzki, a nawet kładła się na książki, które leżały na ziemi niby normalne, ale jak Zozola raz nie było w szkole to jakby tych ubrań nie było jest tak praktycznie codziennie chyba, że Zuzia akurat choruje i siedzi w domu to wtedy Figa olewa moje ubrania, a na książki nawet nie patrzy. Wiecie o co temu kundlowi chodzi? Czy to zwykły zbieg okoliczności? Nie wydaje mi się :p
Dobra koniec moich życiowych opowieści, które i tak pewnie każdy ominie xd A teraz, ponieważ jest to ostatni post przed świętami Bożego Narodzenia to pragnę wam i waszym podopiecznym życzyć:
Wspaniałych i magicznych świąt,
wymarzonych prezentów,
dużo ciastków i piłeczków dla pieseczków i
mile spędzonej wieczerzy wigilijnej wśród rodziny i merdających ogonów!
I proszę mi tu nie strzelać w Sylwka! :D

2 komentarze:

  1. Jak fajnie, że wróciłyście :)
    Również życzę wam wspaniałych świąt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że ktoś za nami tęskni :D
      Dziękujemy!

      Usuń