31 października 2016

Niszczycielski pies w domu!

Na pewno większość psiarzy przyzna... zaraz co ja gadam! Wszyscy psiarze przyznają, że każdy pies wziął coś do pychola czego nie powinien, czasem może było to coś bardziej wartościowego, a czasem nie. Ja po prostu będę starała się wymienić przynajmniej większość zniszczeń wyrządzonych przez Figę i postaram się je opisać :)

1.Elewacja
Tja... F miała wtedy może z kilka miesięcy i już dosięgała pyszczkiem wyżej niż podmurówka, a, że jeszcze rosły zęby i dziąsła ją swędziały to zjadła sobie trochę elewacji, może nie zjadła dosłownie, ale kawałki znajdowały się praktycznie na całym podwórzu.

2. Drzewko 
Było to jakoś na wiosnę tamtego roku, jak to mój grubas obgryzł małą bezbronną jabłonkę wielkości przeciętnego piątoklasisty... został po niej tylko kawałek pnia :c 

3. Płyta Far cry 4 dostałam ją świeżo po premierze, a kilka tygodni później F złapała zębami i rozwaliła w drobny mak. Wtedy nie było wyjścia i musieliśmy dla pewności czy nic z kawałków płyty nie zostało w psim żołądku, ale na szczęście nie. 

4. Podobno jedna z najtrwalszych zabawek na psim rynku czyli Planet ball.  Tak po moim mega dalekim rzucie F chyba złapała piłkę w taki sposób, że zrobiła się malutka dziurka. Z czasem dziurka się powiększała, aż planetka pękła na dwie części i mieliśmy dwie planetki :D 

5. Wymienię jeszcze jakichś 8 szarpaków, 13 piłek i na pewno jeszcze więcej zabawek, które umknęły mojej pamięci. Jedyna zabawka, która jeszcze się trzyma przy życiu to nasz gumowy dysk, który już nawet nie lata, a gibie się w powietrzu.

6. Wspomnę jeszcze o kilku szklankach, które zupełnie przez przypadek zostały strącone z blatu nosem.

7. Pad od X box'a. 
Te drążki zostały wklęśnięte (?) do środka, ale chcąc nie chcąc jeszcze da się nim coś zrobić. 

Szczerze? Myślałam, że więcej tego będzie, ale jak widać mój burek ma mało grzeszków na sumieniu. A wasi podopieczni zniszczyli kiedyś coś wartościowego? 
Pozdrawiamy!
Oliwia&Figa

1 komentarz:

  1. Młode psy często mają takie 'popędy' na niszczenie. U niektórych wtedy złotą odpowiedzią na takie psie działania jest długi męczący spacer lub zabawy na myślenie. Psa można łatwo zmęczyć psychicznie i fizycznie. Dlatego nie ma później ochoty na wyrabianie sobie nowych 'nawyków'. :)
    Pozdrawiamy i zapraszamy do nas Biscuit Life!

    OdpowiedzUsuń