12 lutego 2016

Szelki

Mamy szelki! Takie ładne , różowe z firmy NunBell.
Bałam się że będą za małe, ale leżą jak ulał! Do tego dostałyśmy jeszcze smycz, słyszałam, że na szelkach pies tak nie ciągnie i to chyba prawda. Wyszywane ręcznie, mocne. Tylko Figa nie jest przyzwyczajona do szelek... i w tym problem gdy pańcia nie patrzy warto złapać je w zęby i zdjąć. Długo czyste to one raczej nie będą :p. Szelki są na zatrzask, który trudno odpiąć. Wiem... w ostatnim poście pisałam, że szelki będą z firmy White fox jednak nie chciało mi się szukać odpowiednich dla mojego burka. Poszłam do sklepu i kupiłam takie. Szelki wzięłam wyłącznie po to aby wybierać się na przejażdżki rowerowe, obroża to nie jest dobry pomysł :/ 
Tak wygląda burek w nowych szelkach :)
Tina także je mierzyła ale ,,utopiła" się w nich...
Mam nadzieję, że nowo zakupiony przedmiot będzie nam służyć dłuuugo!
Chcę jeszcze poruszyć temat postów na blogu...
Będę je wstawiać teraz regularnie! 
1 post na dwa tygodnie chyba wystarczy ;)
Zapraszamy na naszego FB My!

6 komentarzy:

  1. Całkiem fajne te szelki. Ciekawe czy będą też wytrzymałe?

    Pozdrawiam
    bialymaltan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są bardzo wytrzymałe! Były już próbowane na rowerze, sankach i rolkach. Ogólnie to mają grubszy materiał co zapobiega łapaniu w zęby ;)
      Polecamy!

      Usuń
  2. Różowe szelki! mój pies też będzie musiał chociaż jedne takie mieć :D
    http://labowamania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne szelki! :) Zapraszamy do nas!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne szelki! :) Zapraszamy do nas!

    OdpowiedzUsuń